Odczyt tygodnia
Rynek trzyma się na kredycie, a nie na cenach: hipoteki za 74 mld zł w pół roku i niemal przesądzona wrześniowa obniżka stóp odwracają nastawienie, choć stawki za metr wciąż stoją, a oferta pozostaje szeroka.
Przygotował Ajdo dla znajdom.pl · 10 sierpnia 2026
3 rzeczy w tym tygodniu
Wrześniowa obniżka stóp niemal przesądzona - inflacja za lipiec 3,0 proc.
Po lipcowym odczycie inflacji ekonomiści ING uznali cięcie na wrześniowym posiedzeniu RPP za niemal pewne, a na ruch wskazuje też członkini Rady Gabriela Masłowska, zastrzegając, że raczej nie będzie to początek cyklu. Dla kupującego to realna szansa na niższą ratę i wyższą zdolność jeszcze jesienią, dla sprzedającego - argument, by nie ciąć ceny w panice.
BIK: 74,0 mld zł hipotek w I półroczu 2026, wzrost o 59,7 proc. r/r
Wartość udzielonych kredytów mieszkaniowych wzrosła o niemal 60 proc. rok do roku, a ich liczba o 48 proc.; według głównego analityka BIK to efekt niższych stóp i wyższych wynagrodzeń, które poprawiły zdolność kredytową. To pokazuje, że dzisiejszy popyt opiera się na własnym kredycie klientów, a nie na programie dopłat.
GUS: 94,9 tys. mieszkań oddanych w I półroczu, +3,2 proc. r/r, mocno w górę pozwolenia
Poza oddaniami wzrosła też liczba rozpoczętych budów (+3,5 proc.), a najsilniej wybiła liczba wydanych pozwoleń na budowę, głównie po stronie deweloperów. Dla kupujących oznacza to, że strumień nowych mieszkań nie wysycha i wybór w kolejnych kwartałach pozostanie duży, co ogranicza pole do szybkich podwyżek cen.
Liczba tygodnia
74,0 mld zł
Wartość kredytów mieszkaniowych udzielonych przez banki w I półroczu 2026 r. (wzrost o 59,7 proc. r/r) - to najlepszy dowód, że rynek napędza dziś dostępność kredytu, a nie wzrost cen.
Obecnie na rynku
ożywienie
Motorem rynku jest dziś finansowanie: w I półroczu 2026 banki udzieliły kredytów mieszkaniowych za 74,0 mld zł, o 59,7 proc. więcej niż rok wcześniej, przy 48 proc. wzroście liczby umów i rekordowej średniej kwocie wniosku (506,64 tys. zł w czerwcu). Sprzedaż giełdowych deweloperów w I półroczu sięgnęła ok. 12,5 tys. lokali (+21 proc. r/r), ale II kwartał był wciąż słabszy niż IV kwartał 2025 r., a wyniki mocno się rozjechały - Atal i Dom Development biją rekordy, Murapol i Wikana notują spadki. Ceny pozostają płaskie: na rynku wtórnym w największych miastach stawki transakcyjne były wiosną niższe niż rok wcześniej, a bieżące prognozy mówią o wzrostach w tempie zbliżonym do inflacji.
Perspektywa 6-12 miesięcy
ożywienie
Najważniejsza zmiana wobec początku sierpnia dotyczy pieniądza: po potwierdzeniu lipcowej inflacji na 3,0 proc. ekonomiści ING uznali wrześniowe cięcie stóp za niemal pewne, a członkini RPP Gabriela Masłowska zapowiada ruch - z zastrzeżeniem, że najpewniej będzie to obniżka jednorazowa, bo Rada nie deklaruje cyklu, a budżet na 2026 r. pozostaje napięty. Analitycy PKO BP w scenariuszu bazowym zakładają na horyzoncie roku stabilizację z podwyżką średnich cen transakcyjnych o 3-4 proc., czyli realnie niewiele ponad inflację. Ryzyka są dwustronne: BIK spodziewa się wyhamowania dynamiki popytu kredytowego, gdy liczba wnioskodawców się ustabilizuje, a sygnały o podaży są sprzeczne - dane GUS za I półrocze pokazują więcej pozwoleń i rozpoczętych budów, podczas gdy analitycy bankowi wskazują na kurczący się strumień nowych projektów deweloperskich.
Mój odczyt: jesteśmy blisko punktu, w którym tańszy kredyt zacznie realnie podbijać budżety kupujących, ale to wciąż jedna obniżka, a nie nowa hossa - więc pośpiech nie jest konieczny. Kupujący nadal mają szeroki wybór i pole do negocjacji, sprzedający zaś raczej nie wynegocjują dziś więcej niż rok temu, jeśli mieszkanie nie jest wyjątkowe.