Bielany: wady, zalety + jak się tu mieszka
Na Bielanach kończy się Warszawa: kończy się linia metra M1, kończą się bloki. Zaczyna się Las Bielański i Kampinoski Park Narodowy. Urbanistyka spotyka się tutaj z dziką naturą.
Tam gdzie metro, tam gęsta zabudowa i tutaj jest tak samo. To standard. Ale mieć jednocześnie rzut beretem do największego parku narodowego i mieszkać w granicach stolicy z piętnastominutowym dojazdem do centrum? To unikat.
Metro jest, mieszkań też jest całkiem sporo. Na Bielanach niewiele się zmienia. I to właśnie dobrze – tutaj brak zmian to dobra informacja, bo wszystko już jest. Dalszy rozrost stolicy jest ograniczony przez tereny zielone, Wisłę i lotnisko od południa. Kolejne inwestycje powstają, ale powoli. Powoli toczy się też bielańskie życie: nic się nie dzieje i tak ma właśnie być.
Z tego artykułu dowiesz się, między innymi:
ile naprawdę kosztuje tu zakup i wynajem mieszkania
jak wygląda kwestia bezpieczeństwa w dzielnicy
czy Bielany to miejsce dla Ciebie

Jak wyglądają i czym pachną warszawskie Bielany
O Bielanach nie da się zacząć inaczej niż zacząć od zieleni. Zieleń nie otacza bujnie bloków (tak jak na Wesołej czy Rembertowie), choć park zawsze gdzieś się znajdzie. Mowa tu o tej reprezentatywnej zieleni – Las Bielański, Las Młociński, Uroczysko Las Bemowo. Wybierając mieszkanie na Bielanach, jedno z tych miejsc będziesz mieć 5-15 minut drogi od domu.
Bielan trzyma się klimat retro – większość starych miejscówek zastępują nowe bloki, a zabudowa gęstnieje, ale dalej funkcjonują tutaj restauracje w blaszakach, targowiska. No i blokowiska nic się nie zmieniły.
Mieszkają tutaj bardzo różni ludzie: ci którzy dostali mieszkanie w blokach i pamiętają jeszcze dawne klimaty, ich młodzi następcy, ale też podobni do Żoliborzan mieszkańcy domków na Marymoncie i Starych Bielanach i nowobogaccy z nowych osiedli.
Do tego wszystkiego studenci. W Lesie Bielańskim znajduje się Warszawska AWF oraz Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego. Naprzeciwko tego wszystkiego stoi Szpital Bielański, a więc miejsce odbywania praktyk dla studentów kierunków medycznych.
To wszystko wzdłuż ulicy Marymonckiej – z tego tłoku można od razu wskoczyć do Lasu Bielańskiego. Może to dziwny kontrast, ale też pożądana odskocznia. Na pewno wpisuje się to w wizerunek dzielnicy: blisko do miasta i blisko do lasu.
Budownictwo jest tak zróżnicowane jak mieszkańcy. Większość Bielan to bloki, które powstawały tutaj od lat 50. aż po 80. – największa liczba bloków powstała z prefabrykatów w latach 60. i 70. Nawet one różnią się między sobą: te najstarsze mają różne ciekawe socrealistyczne elementy ozdobne, np. kolumienki.
Większość stoi w układach liniowych, ale są też unikalne pomysły: na Chomiczówce po zbudowaniu równolegle ułożonych bloków powstały osiedla bloków ułożonych w zawijasy okalające trawniki z placami zabaw, ale bez kompletnego zamykania ich. Ogólnie, fani blokowej architektury i modernistycznej urbanistyki mają tu sporo do obejrzenia.

Drugie i nieco mniej oczywiste oblicze Bielan to willowa zabudowa części Starych Bielan i Marymontu. Marymont-Kaskada to właściwie kontynuacja Żoliborza, a wizytówkę Starych Bielan stanowi wybrukowana i oświetlona latarniami gazowymi ul. Płatnicza.
Młociny, Wólka Węglowa i Radiowo to już prawdziwe przedmieścia: zabudowa jednorodzinna, pola i lasy. Wydostaniesz się stąd tylko samochodem albo autobusem.
Ceny i rynek mieszkań na Bielanach
Ceny w pigułce
Rynek | Mediana ceny za metr | Mediana ceny za całość | Porównanie z miastem |
Wtórny | 15 670 zł/m2 | 742 500 zł | +13.7% |
Pierwotny | 19 248 zł/m2 | 978 132 zł | -1.3% |
Wynajem | 71 zł/m2/msc | 3 350 zł | -7.8% |
Na Bielanach dominuje rynek wtórny. Nowe budownictwo jest tu obecne i ma się dobrze, ale nie ma już wiele miejsca na wciskanie kolejnych inwestycji.
Na rynku wtórnym za metr kwadratowy płaci się średnio 15 670 zł. Da się znaleźć coś już od 14 000 zł/m2. Ceny rzadko przebijają 19 000 zł/m2. Średni metraż wynosi ok. 48 m2. W blokach da się znaleźć każdy rodzaj mieszkania, ale dominują układy 2- i 3-pokojowe. Mediana ceny całkowitej na poziomie 742 500 zł mniej więcej odpowiada ofercie na 3-pokojowe mieszkanie.
Na rynku pierwotnym cena oscyluje wokół 19 248 zł/m2, ale tańsze inwestycje można znaleźć już od ok. 15 000 zł/m2. Droższe inwestycje potrafią doskoczyć w okolice 21 000 zł/m2. Mediana metrażu z rynku pierwotnego jest nieco mniejsza niż z wtórnego i wynosi 44.1 m2. Mediana całkowitej ceny za mieszkanie na poziomie 978 132 zł odpowiada 2- lub 3-pokojowemu mieszkaniu.
Wynajem również ma się dobrze – Bielany są dobrze skomunikowane z większością uczelni za sprawą metra, a AWF i UKSW leżą przy Marymonckiej. Mediana stawki to 71 zł/m2/msc, choć można złapać coś już w okolicach 60 zł/m2/msc. Ceny potrafią doskoczyć w okolice 88 zł/m2/msc., a mediana czynszu miesięcznego na poziomie 3 350 zł/msc odpowiada kosztowi 2- lub 3-pokojowego mieszkania.
Rynek wtórny będzie zdecydowanie zdominowany przez bloki z okresu PRL-u z domieszką lat 90. i nowego budownictwa. Zabudowa willowa będzie nieco nowsza niż ta na Żoliborzu. Rzadziej zdarza się tu budynek pamiętający międzywojnie, ale jest to możliwe.

Bielany: bezpieczeństwo
Bielany to skomplikowany temat. Za niektórymi osiedlami ciągnie się za sława – najgorzej mówi się o Wrzecionie. Sytuacja się poprawia i na każdy komentarz o tym, że na Bielanach jest patologia znajdzie się drugi, który mówi, że jest tak w całej Warszawie, a źle było za PRL-u. Najgorsze opinie są nt. bloków na Szegedyńskiej i Kochanowskiego.
"Wrzeciono jest już raczej bezpieczniejsze niż kiedyś. Mimo to czytałem, że nadal znajduje się w topce osiedli z liczbą interwencji policji na rok, ale też czytałem to już jakiś czas temu i może to być mniej aktualne. Choć nie dalej jak 2 lata temu jeden mój znajomy dostał ot tak wp------l na ulicy, było to bliżej Okrąglaka."
Inną sprawą są dzikie zwierzęta (szczególnie dziki) – nie da się tego uniknąć mieszkając w okolicach tak wielu rezerwatów i lasów. Wybierając mieszkanie na Bielanach, trzeba być gotowym na takie spotkania i umieć zachować spokój. I to dotyczy również Starych Bielan, nie tylko osiedli sąsiadujących lasami. To minus dla właścicieli reaktywnych, lękowych psów.

A co mówią liczby? Krajowa Mapa Zagrożeń Bezpieczeństwa odnotowuje tu 40 zgłoszeń, podczas gdy w całej Warszawie w tym samym momencie jest ich 600. To 6.5% zgłoszeń z całej stolicy. To wartości po odfiltrowaniu zgłoszeń takich jak nieprawidłowe parkowania czy przekraczanie prędkości.
Każde z bielańskich osiedli na południe od Kasprowicza ma swoje kilka zgłoszeń dot. spożywania alkoholu i/lub aktów wandalizmu. Na Starych Bielanach wszystkie skupione są wokół stacji metra i dotyczą pijactwa, ale osiedla domków są już wolne od zgłoszeń. Dodatkowe 7 zgłoszeń pochodzi z granicy osiedli z terenami przemysłowymi i dotyczy dzikich wysypisk śmieci.
Jednocześnie mapa czynów kryminalnych z 2024 r. opracowana przez Gazetę Wyborczą odnotowuje 1240 takich przestępstw na Bielanach, podczas gdy na Żoliborzu jest ich 407, na Bemowie 783, a na Białołęce 1209. Bielany wypadają więc najgorzej w zestawieniu z sąsiadami, a ogólnie zajęły wtedy pozycję 6. dzielnicy w Warszawie pod względem tej metryki. Dobrze nie jest, źle też nie. Zależy jak się trafi.
Komunikacja i dojazdy – sytuacja na Bielanach
Samochód
dojazd do centrum ok. 20 minut (+25 minut w godzinach szczytu)
do centrum z reguły jedzie się Wisłostradą; Marymoncka, Wólczańska i Kasprowicza (główne ulice dzielnicy) zbiegają się w Słowackiego i prowadzą na Żoliborz (pod S8)
duże korki w godzinach szczytu: Marymoncka, zbieg 3 ulic przy Serku, Rondo Hutników, zjazd i wjazd na S8 z Wisłostrady
Trudno znaleźć miejsce parkingowe po południu i wieczorem, strefa parkingu jeszcze nie objęła Bielan
Komunikacja miejska
dojazd do centrum ok. 15 minut metrem
Linia M1, tramwaje, autobusy
Koleje
Brak stacji PKP. Najbliżej Warszawa Gdańska – 7 minut metrem.
Marymoncką bez trudu przejeżdżają tylko ciągłe ambulanse zmierzające do tutejszego szpitala. Trzy główne ulice Bielan zbiegają się przy Serku Bielańskim (biorącym swoją nazwę od kształtu skweru). Większość kierowców omija Bielany i Żoliborz Wisłostradą, ale niemal wszyscy zjeżdżają do centrum tym samym zjazdem, więc przyjemnie jest tylko przez chwilę.
Parkingowo Bielany wypadają tak jak reszta miasta: jest ciężko. Tutaj nie dotarła jeszcze strefa płatnego parkowania, ale nic nie trwa wiecznie, a rozmowy na ten temat są już w prasie.
Metro M1 to ogromna wygoda, dla której nie trzeba pozbywać się dostępu do zieleni. Z Wawrzyszewa na Ratusz Arsenał jedzie się 15 minut, a stacje metra są równomiernie rozłożone.
Nie ma tu żadnego dworca PKP – najbliżej jest Warszawa Gdańska, do której jedzie się metrem ok. 7 minut. Osoby często jeżdżące pociągiem muszą wziąć to pod uwagę, choć nie jest to duża niedogodność.

Codzienna infrastruktura na Bielanach
Na Bielanach codzienna infrastruktura jest dość nierówno rozmieszczona za sprawą sporych terenów przemysłowych, wokół których nie tworzą się sklepy. Codzienne zakupy zrobisz jednak na miejscu i z większości osiedli załatwisz je spacerem. Niewygodnie może być tylko na Radiowie, Wólce czy Młocinach. Nie trzeba z nich wyjeżdżać za codziennymi zakupami, ale do sklepu może być kawałek.
Na bardziej specjalistyczne zakupy trzeba podjechać np. do Galerii Młociny.

Bielany cechuje dobry poziom opieki zdrowotnej – w okolicach centrum znajdzie się przychodnia POZ, apteka, a wielu specjalistów rezyduje w Szpitalu Bielańskim przy marymonckiej. Nie trzeba stąd wyjeżdżać, aby skonsultować się ze specjalistą. Sytuacja jest odmienna na Wólce Węglowej, Radiowie czy Młocinach. Stamtąd do lekarza POZ trzeba będzie podjechać samochodem albo autobusem (ok. 15 minut).
Dzielnica może też poszczycić się dobrą ofertą edukacyjną. Wiele spośród bielańskich podstawówek osiąga dobry poziom kształcenia. Na całą dzielnicę przypadają 32 podstawówki – 19 z nich to szkoły publiczne. Mieszkając w okolicach Starych Bielan, kilka szkół znajdziesz w zasięgu 15 minut spaceru – na blokowiskach często droga do szkoły nie będzie przebiegać przez żadną ulicę.
Szkoły są mocno skupione w najbardziej zamieszkanych obszarach. Młociny mają jedną publiczną i jedną prywatną katolicką. Marymont-Kaskada ma jedną podstawówkę publiczną, pojedyncza szkoła przypada też na Wólkę Węglową i Radiowo. Jeżeli chcesz mieć większy wybór lub wysłać dziecko do prywatnej szkoły, będzie trzeba je podwozić np. na Stare Bielany.
Sytuacja jest identyczna w przypadku przedszkoli. W centrum Bielan w zasięgu spaceru znajdziesz ich kilkanaście, ale na obrzeżach będzie tylko jedno. Żłobka może nawet zabraknąć kompletnie – koniecznie weź to pod uwagę. W centrum Bielan będziesz mieć kilka do wyboru w zasięgu spaceru.
Zielona oferta Bielan jest bogata. Pod domem znajdziesz skwerek czy park na codzienny spacer z psem, ewentualnie wizytę na placu zabaw. Powodem, dla którego ludzie wybierają tę dzielnicę jest jednak Lasek Bielański, Młociński i Uroczysko Bemowo.
Co ma do zaoferowania Lasek Bielański? Biegacze na pewno się tu odnajdą: 5km robi się ot tak, a da się wycisnąć więcej. Trasy nie są idealnie płaskie: na pewno zdarzą się podbiegi. Sportowców i spacerujących jest tu pełno, a obiekt jest odpowiednio przygotowany. Rowerzyści mają wydzielone swoje własne trasy, wszystko jest oznakowane – mieszkańcy często sobie to chwalą. Dodatkowo, dzieciaki można zabrać do położonego tu parku linowego.
Ale… no właśnie: ludzi jest tu pełno. Cisza, spokój, relaks? Tak, o ile nie potrzebujesz ciszy absolutnej i nie szukasz samotności. W opinii na mapach Google czytamy:
"[...] Polemizowałbym, że to jest ciche miejsce. Chyba, że ktoś nie słyszy bardzo głośnych ulic wokół lasu. Ponieważ to rezerwat przyrody trzeba uważać gdzie chce wejść dziecko i dlaczego akurat tam nie. Teren jest pofałdowany i rowerzyści lubią się rozpędzać. Jeśli myślicie, że przyhamują, bo idziecie z małym dzieckiem, możecie się bardzo zdziwić. Nie jest to las dla kogoś kto chce całymi kilometrami być sam."
Park Młociński z przylegającym Lasem Młocińskim będzie zdecydowanie cichszy. Wyposażony jest w pętle biegowe: 1, 2 i 3.5 km. Długodystansowcy mogą trochę kluczyć, ale, w odróżnieniu od Lasu Bielańskiego, jest tutaj płasko. Wielkim plusem jest zejście nad Wisłę.
Uroczysko Bemowo to opcja dla mieszkańców Chomiczówki i Radiowa. Nie jest dobrze oznakowane, nie ma tu też dedykowanych tras, ale to dalej spory las, w którym można odciąć się od miasta. To głównie miejsce na spacer lub rower.

O bielańskiej gastronomii nie mówi się dużo. Jeżeli ktoś już wyjeżdża do restauracji w innej dzielnicy, to raczej zatrzyma się na Żoliborzu. Czy to znaczy, że na Bielanach czeka Cię tylko chińczyk i kebab? Nie. Po prostu nie ma tu modnych restauracji i trendy konceptów.
Są rodzinne, latami prowadzone biznesy, których mocną stroną jest niezmienność. Minusy? Te lokale rzadko zachęcają do wejścia, bo nie muszą bić się o gości ani imponować bogaczom. Jak sobie to wyobrazić? Często metalowe budy, grafika z poprzedniej epoki, małe sale, ogródki z rozkładanych drewnianych krzesełek sygnowanych marką piwa lub innego napoju, tak samo jak parasolki, które je osłaniają. Niektóre potrafią mieć swój urok, a wiele serwuje naprawdę dobre jedzenie.
Sytuację gastronomiczną na Bielanach dobrze symbolizują liczne wspominki lokalsów o kultowym chińczyku Hami albo Barze "U Sąsiada", który serwował jedzenie przez całą dobę i, jak pisze jeden z mieszkańców na Facebooku: "nieraz ratował życie". Podsumowując bielańską jadłodajnię: buda straszna, jedzenie (ponoć) obłędne, a na pewno obłędnie tanie.
Minimaliści kierujący się maksymą "restauracja jest od jedzenia: ma być dobrze i ma być dużo" mają tu poletko do odkrywania lokalnych pyszności. Mimo wszystko, esteci też znajdą tu coś dla siebie – lokale takie jak Yatta Vegan, Mystic Pizza czy Karma Bielany mierzą nieco wyżej.
Kompletnie odmienna sytuacja panuje w temacie bielańskich kawiarni. Trudno wpaść tutaj na brzydką, pospolitą kawodajnię. Las albo Czytelnia to dobre przykłady kawodajni z pomysłem na siebie. Ruch nie jest tutaj taki jak w centrum – w bielańskich kawiarniach da się usiąść i popracować. Na Bielanach funkcjonują też palarnie kawy.

Na ofertę kulturową składa się kilka kameralnych teatrów i Multikino Młociny. To niedużo, ale całkiem dobrze jak na granice Warszawy. Dodatkowo, fani koncertów mogą ostrzyć pazury, bo bywa, że na Lotnisku Bemowo organizowane są koncerty światowych gwiazd.
Bielańskie życie na codzień
Jeśli budzisz się rano na Bielanach, to najpewniej w bloku. W tych prefabrykowanych, standardowo, możesz słyszeć jak budzą się Twoi sąsiedzi. W tych starszych ze ścianami z cegły może być lepiej, ale widać, że są starsze. A jeśli nie słyszysz sąsiadów, to zaraz usłyszysz budzący się ruch wzdłuż Kasprzaka, ale w nocy śpisz dobrze – cisza jest wtedy, kiedy jest najważniejsza.
Zbiegasz po schodkach do metra i 20 minut później jesteś w ścisłym centrum. Nic nie mówi “wygoda” tak jak to. Czy da się lepiej? W przypadku studentów – tak: jeżeli jesteś na AWF albo UKSW. No i jest jeszcze Twój znajomy: mieszka dwie ulice dalej i zejdzie dopiero za godzinę pracować zdalnie z kawiarni.
A jeśli budzisz się w domku na Starych Bielanach, to nawet w ciągu dnia jest tu dość cicho. Twój samochód wytacza się po brukowanej uliczce, a potem odważnie wbijasz się w sznureczek samochodów. Śliczny domek na kameralnej uliczce i sąsiedzka atmosfera rekompensują Ci czas stracony w korkach.
Wracasz z centrum: dzisiaj bieganie w Lasku Bielańskim (a może spacer z wózkiem?), jutro zakupy w Galerii Młociny, a w weekend kawka w Lesie, wypad na żoliborskie restauracje albo w Puszczę Kampinoską. Pod klatką siedzi ten sam starszy pan, co zawsze. Kiwasz mu za każdym razem. Na Bielanach toczy się swoisty slow life, ale nie ma mowy o izolacji od reszty miasta.

Trudno uwierzyć, że coś tu śmierdzi, ale jednak musisz czasem zatkać nos, bo latem zapachy z kompostowni dają się we znaki na Wawrzyszewie i Chomiczówce. Zgłaszasz to na specjalnej stronce. Władze wydają oświadczenia, a zapach niektórych mieszkańców popycha nawet do organizowania protestów.
Czytasz na Facebooku:
"[...] tylko w czerwcu odnotowaliśmy 62 godziny z przekroczeniami norm stężeń substancji odorotwórczych, szczególnie w rejonie ulic Heroldów, Gajcego oraz Anny Jagiellonki. [...] Aby skuteczniej walczyć z problemem, przeznaczamy kolejne 60 tysięcy złotych na rozbudowę sieci czujników pomiarowych. Nowe punkty pozwolą nam jeszcze precyzyjniej lokalizować źródła emisji zapachów, co uniemożliwi podmiotom odpowiedzialnym unikanie konsekwencji."
Czas pokaże. Wszyscy mówią, że chodzi o zakłady Miejskiego Przedsiębiorstwa Oczyszczania, Byś Recykling, ale zakładów przemysłowych jest tam pełno, a każdy zgania na sąsiada. Kręcisz głową i wracasz do codzienności.
Wady i czego się spodziewać na Bielanach
Uciążliwości zapachowe
Korki
Dzikie zwierzęta
Wprowadzając się na Bielany, wprowadza się w sam środek afery w związku z nieciekawymi zapachami dobiegającymi z ich zagłębia przemysłowego. Jeżeli masz wrażliwy nos albo po prostu robi Ci się słabo na myśl o tym, że możesz codziennie wdychać takie zapachy, lepiej odpuścić dopóki sprawa nie zostanie rozwiązana
Osoby dojeżdżające samochodem z Bielan dość długo postoją w korkach. Zbiegają się tu 3 duże ulice. Nie jest gorzej niż w innych częściach Warszawy, ale sam dystans z Bielan na Śródmieście to już dobry argument, żeby nie przebijać się tam samochodem, kiedy można metrem.
Kontakt z naturą, którym chwalą się Bielany, to nie tylko drzewa. Można napotkać tu też dziki, jelenie i inne zwierzęta. Poza dzieleniem z nimi obszarów rezerwatów i lasów, coraz częściej napotyka się je też na osiedlach, nawet na Starych Bielanach. Właściciele lękowych, reaktywnych psów będą tu mieli dodatkowe zmartwienie. Trzymanie psa na smyczy w tych okolicach to nie tylko przestrzeganie prawa, ale też zdrowy rozsądek.
Bielany: dla kogo to dzielnica?
Komu polecamy:
Pracującym zdalnie i hybrydowo
Rodzinom z dziećmi
Sportowcom i biegaczom
Niezmotoryzowanym
Jeżeli nie musisz dojeżdżać do pracy Bielany są cichą, zieloną okolicą. Będą nadawać się do pracy zdalnej, ale pracownicy hybrydowi również będą mieli łatwy dojazd do centrum. Do pracy zdalnej zachęca bliskość terenów zielonych, ciche osiedla i dobre kawiarnie.
Rodziny z dziećmi odnajdą dla siebie miejsce na Bielanach. Las Bielański i liczne parki w okolicach południa roją się od spacerujących z wózkami rodziców, a szkół jest tu dużo.
To naturalna przystań dla sportowców i biegaczy. Każdy znajdzie dla siebie trasę do biegania lub na rower, a ci którzy wiążą ze sportem swoją karierę mają AWF na wyciągnięcie ręki.
Ostatecznie: to dobra dzielnica dla każdego, kto nie jeździ samochodem. Ceny nieco niższe niż w okolicach Śródmieścia, wygodny dojazd i dobra infrastruktura na przylegających do miasta osiedlach nadają się dla tych, którym autem nie po drodze.
Komu nie polecamy:
Wrażliwym na zapachy
Imprezowiczom
Nielubiącym niepewności
Obecnie największym problemem na Bielanach są zapachy dobiegające z wysypisk śmieci i zakładów przemysłowych. Osoby z wrażliwym nosem będą się tutaj męczyć, szczególnie na południu Bielan. Sytuacja raczej nie rozwiąże się szybko. Chodzą też pogłoski o wadliwej kanalizacji wzdłuż Marymonckiej – to z kolei na północy. Zamieszkanie tutaj wiąże się akceptacją takich niedogodności.
Na Bielanach największe imprezy to koncerty na płycie Lotniska Bemowo. Fanom typowego nocnego życia zostają dwa puby na krzyż, powrót ze śródmiejskich imprezowni autobusem nocnym może być trudny, a taksówka naliczy sporą cenę za taki przejazd. Jeżeli lubisz wyjść na miasto i nie chcesz robić z tego operacji logistycznej, warto rozejrzeć się za czymś innym.
Bielany są też pełne kontrastów. Nawet jeśli znajdziesz ładne osiedle, na którym rzadko spotyka się pijaczka, to spacer po Bielanach wiąże się z oglądaniem najróżniejszych – niekoniecznie pięknych – widoków. Jednocześnie są tu ogromne tereny zielone i przemysłowe z wysypiskami. Jednocześnie są tu szare bloki i brukowane uliczki z willami. Jednocześnie mieszka tu stara bielańska gwardia, studenci i młode pary. Są stragany słynnych bazarów i jest Galeria Młociny. Tutaj trzeba mieć pewną tolerancję, bo trafić można bardzo różnie.

Dane okolicy: Bielany
| Cena m² (rynek wtórny) | 16 250 zł |
| Czynsz najmu (zł/mies.) | 2 200 zł/mies. za kawalerkę, mieszkania w okolicach 3000 zł/mies. |
| Komunikacja | Przeciętna |
| Zieleń | Mnóstwo |
| Bezpieczeństwo | Przeciętne |
| Podsumowanie | Bielany są zieloną okolicą z dala od centrum. Będą nadawać się do pracy zdalnej, ale pracownicy hybrydowi również będą mieli łatwy dojazd do centrum. Dobra okolica dla rodzin i osób aktywnych. Minusem jest bezpieczeństwo, bo Bielany wciąż uciekają od swojej dawnej reputacji: od niektórych osiedli najlepiej trzymać się z dala. |